Benedykt XVI

benedyktCiekawe czy papież Benedykt XVI lubi jeździć na rowerze? Mam nadzieję, że tak, ale słyszałam, że sportowiec z niego marny… Ale i tak, bardzo Go lubię i cenię! We współczesnym, zawirowanym świecie widzę Go jako skałę, porządne, niezachwiane oparcie. Widzę w nim nieustępliwość w sprawach, w których rzeczywiście ustąpić nie można. Cieszy mnie to, że on taki jest, bo daje mi to poczucie bezpieczeństwa i pewność, że Kościół jest w dobrych rękach! Jednocześnie na zeszłorocznych Światowych Dniach Młodzieży w Madrycie papież zaskoczył mnie swoją otwartością, wyrozumiałością i znajomością problemów i potrzeb współczesnych młodych ludzi. Podczas zeszłorocznej wyprawy rowerowej mogliśmy go dość dobrze poznać nie tylko dlatego, że braliśmy udział w Światowych Dniach Młodzieży. Trasa naszej wyprawy wiodła przez Marktl am Inn – miasteczko z którego pochodzi Joseph Ratzinger. Bardzo dobrze kojarzy mi się ta miejscowość, ponieważ przy markecie jakiś starszy pan, prawdopodobnie zdjęty litością, podarował nam dwadzieścia czekolad, a inna pani 20 euro! Tak sobie myślę, że może poza tym warto byłoby sobie przypomnieć co nieco z życiorysu papieża…? :)

16.04.1927 r. w Marktl am Inn przychodzi na świat mały Joseph Ratzinger, jako trzecie dziecko Josepha (policjanta) i Marii Ratzingerów.

1937 r. Przeprowadzka rodziny do Traunstein, miasteczka położonego ok. 70 km na południe od Marktl.

1941 r. Młody Joseph musiał obowiązkowo wstąpić do Hitlerjugend. Nie był jednak zadowolony z przynależenia do tej organizacji i odmawiał brania udziału w spotkaniach.

1943 r. Joseph rozpoczął obowiązkową służbę wojskową. Służył min. w obronie przeciwlotniczej i w Służbie Pracy Rzeszy. W ostatnich dniach przed zakończeniem wojny Joseph, tak jak wielu mężczyzn w tamtym czasie zdezerterował z wojska i wrócił do domu. Jednak kiedy do Jego miasteczka wkroczyli amerykanie, internowano Go do obozu jenieckiego niedaleko Ulm. Został z niego zwolniony 19.06.1945r.

1945 r. Joseph wraz ze swoim bratem Georgiem wstąpił do seminarium duchownego we Freising (Fryzynga) i równocześnie rozpoczął studia na Uniwersytecie w Monachium.

29.06.1951 r. Joseph i jego brat zostali wyświęceni na kapłanów.

1953 r. Przyszły papież zdobył tytuł doktora, napisawszy pracę pt. „Ludzie i Dom Boży w doktrynie kościelnej św. Augustyna.”

1957 r. Habilitacja poprzez rozprawę pt. „Teologia dziejów u św. Bonawentury.”

1958 r. Został profesorem kolegium we Fryzyndze.

1957 – 1959 r. Pełnił funkcję pomocnika biskupa Fryzyngi.

1959 r. Został profesorem na uniwersytecie w Bonn.

1962 – 1965 r. Podczas Soboru Watykańskiego II był doradcą teologicznym niemieckiego abp. Kolonii Josepha Fringsa.

1966 – 1969 r. Objął funkcje przewodniczącego wydziału teologii dogmatycznej na uniwersytecie w Tybindze, gdzie współpracował z modernistami i był uważany za reformatora.

1969 r. Praca na uniwersytecie w Ratyzbonie, już w środowisku o mniej modernistycznym nastawieniu.

1972 r. Wraz z kilkoma współpracownikami założył pismo teologiczne „Communio”.

25.03.1977 r. Ustanowiony przez Pawła VI arcybiskupem Monachium i Fryzyngi.

27.06.1977 r. Mianowany kardynałem.

25.11.1981 r. Jan Paweł II mianował Go prefektem Kongregacji Nauki Wiary. Będąc na tym stanowisku bronił nauczania Kościoła szczególnie w dziedzinie planowania poczęć, dialogu międzyreligijnego, homoseksualizmu, prawnych regulacji związków partnerskich. Z czasem objął w kurii rzymskiej następujące funkcje: przewodniczący Papieskiej Komisji Biblijnej, przewodniczący Międzynarodowej Komisji Teologicznej, radca Drugiej Sekcji Sekretariatu Stanu, członek Kongregacji dla Kościołów Wschodnich, członek Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, członek Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, członek Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej, członek Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, członek Papieskiej Rady ds. Kultury oraz członek Papieskiej Komisji ds. Ameryki Łacińskiej.

8.04.2005 r. Jako dziekan kolegium kardynalskiego przewodniczył Mszy św. żałobnej w intencji zmarłego papieża Jana Pawła II.

19.04.2005 r. Został wybrany papieżem w drugim dniu konklawe, po czterech głosowaniach. Został 265 papieżem (według Watykanu).

I w taki oto sposób Józek został papieżem! Jak widać nie była to droga łatwa. Najbardziej zdumiewa mnie to, że mimo wojennej zawieruchy udało Mu się trafnie rozeznać powołanie i podjąć dobrą decyzję. Ale podobno już od małego chciał być księdzem! Zdumiewa także to, że pomimo udziału w wojnie, wielu czyhających na młodego Josepha i całą Jego rodzinę niebezpieczeństw, wszyscy ocaleli. Pan Bóg rzeczywiście nad nimi czuwał! Zachwyca mnie pracowitość Josepha, jako młodego księdza, czy biskupa i kardynała. Angażował się w tak wiele dzieł i wszystko robił z największą starannością. Nasz Niniwa Team miał okazję spotkać papieża dwukrotnie. Pierwszy raz podczas wyprawy do Rzymu w 2009 r. Braliśmy wówczas udział we wspólnej modlitwie Anioł Pański w letniej rezydencji papieża w Castel Gandolfo. Kolejne spotkanie miało miejsce, jak już wspomniałam, podczas zeszłorocznych Światowych Dni Młodzieży w Madrycie. Byliśmy wówczas wmieszani w około dwumilionowy tłum, więc papież i tym razem pewnie nas nie zauważył. W tym roku nasi rowerzyści ofiarują swój trud i modlą się w Jego intencji. Kto wie, może papież zechce ich zaprosić na prywatną audiencję do Rzymu… To byłoby niesamowite! Może udałoby się namówić papieża na wspólną przejażdżkę rowerową po Placu Świętego Piotra? Niezależnie od tego, to wsparcie modlitewne z pewnością papieżowi się przyda. We współczesnym świecie wielu ludzi żywi względem papieża uczucia zupełnie różne od mojej sympatii. Również w watykańskim środowisku było ostatnio wiele napięć. Tymczasem papież poprzez swoje przemówienia, książki, encykliki stara się przybliżyć nas do Pana Boga. Jego nauczanie ukazuje prawdziwy obraz Boga, który jest Miłością. Przytoczyć można tutaj encyklikę „Caritas in Veritate”, czy też „Deus caritas est”. Papież jest człowiekiem, który autentycznie stara się żyć życiem Jezusa. Jako wynik swojego osobistego szukania „oblicza Pana” napisał dwutomową książkę pt. „Jezus z Nazaretu.” O Jego gorliwości świadczą też odbyte podróże apostolskie. Odkąd jest papieżem odbył już 23 takie podróże oraz 33 pielgrzymki duszpasterskie na terenie Włoch (szkoda, że nie na rowerze…). Dla mnie szczególnie ważne są Jego orędzia i przemówienia ze Światowych Dni Młodzieży z Kolonii i Madrytu. Pamiętam, że nasz papież Jan Paweł II często powtarzał: „Nie lękajcie się!”. Papież Benedykt XVI powiedział natomiast takie słowa: „Nie lękajcie się zaufać Chrystusowi! On nic wam nie zabiera, ale wszystko daje!” Te słowa są jakby uzupełnieniem i kontynuacją myśli Jana Pawła II. Jednocześnie te proste słowa Benedykta XVI najbardziej zapadły mi w pamięć i w serce i w jakimś stopniu przemieniły mnie.

Papież na tym świecie jest następcą świętego Piotra. Jego zadaniem jest więc, bycie pasterzem dla nas wszystkich w imię Jezusa. Obecny papież mimo swego już podeszłego wieku wytrwale strzeże dobra swego ludu, nie pozwalając by wpływy tego świata przewróciły nam w głowach. I robi to z wielką miłością, gorliwością, pokojem i łagodnością. On głosi prawdziwego Jezusa, pragnie nam dać to co najważniejsze! Tak jak kocha się Jezusa, tak też kocha się tego, który jest Jego wyjątkowym przedstawicielem w tym świecie. Dlatego jako wyraz tej miłości, tak jak Gnający Przez Skandynawie każdy z nas może wspierać Benedykta XVI swoją modlitwą!

Katarzyna Szendzielorz