Św. Eugeniusz de Mazenod

eugeniusz de mazenod1Kim był św. Eugeniusz?

(Bio w skrócie: Urodził się 1 sierpnia 1782 w Aix-en-Provence, stolicy Prowansji (południe Francji) w rodzinie arystokratyczno-urzędniczej. Z obawy przed rewolucją francuską na kilka lat wyemigrował do Włoch. Po powrocie dalej żył dostatnim, swawolnym życiem, aż dostąpił głębokiego nawrócenia w Wielki Piątek 1807 r. W 1811 r. przyjął święcenia kapłańskie i rozpoczął pracę misyjną w Prowansji. W 1816 roku założył zgromadzenie, wtedy jeszcze nazywane Misjonarzami Prowansji, a później Misjonarzami Oblatami Maryi Niepokalanej. W 1837 r. został mianowany biskupem Marsylii. Zmarł 21 maja 1861 w otoczeniu swoich współbraci.)

Św. Eugeniusz de Mazenod to założyciel Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Był człowiekiem, który czuł ogromną potrzebę pomagania najbiedniejszym i najbardziej odrzuconym. Doskonale rozumiał młodych ludzi. Dlaczego? Już w młodym wieku, napotykał wiele trudności. Z powodu rewolucji francuskiej w wieku 8 lat musiał uciekać z rodzicami do Włoch. W Palermo, jak wielu innych, pozwolił się zafascynować tym, co błyszczy. Afiszował się tytułem hrabiego eugeniusz de mazenod2i swoim atrakcyjnym wyglądem. Sprawiało mu przyjemność, że inni go podziwiają. Wrócił do rodzinnego Aix. Wciąż odczuwał egocentryczne zadowolenie z siebie samego. Mimo to czuł, że jego bliscy go nie rozumieją. Jego ojciec i matka po trwającej jakiś czas separacji rozwiedli się. Rodzina w rozsypce. Czy to nie coraz częstszy widok? Czuł także przytłaczający ciężar dominacji niektórych osób ze swej rodziny, które zawsze o wszystkim decydowały za niego. Bał się również o przyszłość. Odkrył, że jego wychowanie jest kompletnie różne od potrzeb nowego świata, który się rodził. Doświadczył serii niepowodzeń: chybiona perspektywa małżeństwa, nieudana kariera, czy oddalenie od wiary otrzymanej w dzieciństwie.

Bez wątpienia młodość Eugeniusza de Mazenoda wpłynęła na to, że później stał się tak wrażliwy na młodzież, że potrafił ją zrozumieć i rozmawiać z nią. Z powodu problemów jakie go dotykały, w dzisiejszych czasach prawodpodobnie stałby się ofiarą jakiegoś niszczącego nałogu. Przezwyciężył trudności, doświadczywszy wielkiego nawrócenia. Od tego momentu odważnie wychodził do ludzi swoich czasów. Nie bał się nowych wyzwań. Właśnie dlatego wybraliśmy go na patrona rajdu! Postać Eugeniusza świetnie wpasowała się w intencję wyprawy rowerowej w 2011 r. Okazja tym lepsza, że w tym roku przypadła 150 rocznica jego śmierci!