Dokąd?

Celem wyprawy jest Islandia, dla wielu z nas wciąż odległa i owiana tajemnicą. Geograficznie wyspa należy do Europy, lecz licząc kilometry bliżej jej do Grenlandii niż do starego kontynentu. Z tego też powodu można niezbyt optymistycznie opisać ją krótkim wyrażeniem „zimno i pada”. I rzeczywiście klimat wyspy nie będzie rozpieszczał naszych rowerzystów, którzy muszą się zaopatrzyć w dużo ciepłych ubrać. Wieją tam również wiatry, które potrafią zatrzymać w miejscu idącego człowieka.

Wyspa zadziwia również tym czego u nas nie sposób doświadczyć. Gorące źródła, gejzery, wulkany, lodowce i zorza polarna. Dodatkowo na początku sierpnia zachód od wschodu dzieli tylko 6 godzin, nocy, która często bywa po prostu szarugą a nie nocą.

Islandia zostawia też duże pole do popisu jeżeli chodzi o wyznaczenie trasy. Jadąc najkrótszą drogą wokół wyspy, można by ją objechać w tydzień, pokonując 1200 km. Zagłębiając się bardziej we fiordy można bez powtarzania dróg wykręcić nawet 3000 km. NINIWA Team na pewno nie wybierze opcji minimum.