Dzień 77 – emocje do końca

Komentarze:

 125px-Flag of Poland.svg

Czwartek 18.07

/ Krzysztof Zieliński /

Pismo Święte ukazuje liczbę 7 jako symbol doskonałości i pełni. Dziś 77 dzień rajdu i dziś też kończy się ten ekscytujący, trudny i nieprzewidywalny czas wyprawy na Syberię. Trudno zliczyć osoby, wydarzenia i owoce tej wyprawy. Jedno jest pewne… działo się! Do ostatniej chwili rowerzyści trzymali nas dziś w napięciu.

Dzień 76

Komentarze:

  125px-Flag of Russia.svg 

Środa 17.07

/ Krzysztof Zieliński /

Dziś w relacji dało się wyczuć zmęczenie. Być może nawet nie tyle fizyczne co psychiczne, bo jazda przez ileś godzin w autokarze i jeszcze kilka przeszkód po drodze mogą dobić pasażera. Wszystko jest ok. dopóki jest się w drodze, ale wszystkie nieprzewidziane przystanki są dużym utrudnieniem dla kondycji psychicznej podróżników. Niemniej jest w tym trudzie też satysfakcja, bo grupa porusza się mimo wszystko do przodu i choć z problemami, to wydaje się że ciągle zgodnie z planem.

Dzień 75

Komentarze:

125px-Flag of Poland.svg 125px-Flag of Belarus.svg 125px-Flag of Russia.svg 125px-Flag of Kazakhstan.svg 125px-Flag of Russia.svg

 

Wtorek 16.07

/ Krzysztof Zieliński /

Dziś nic się nie zmieniło… Kazań dalej prześliczny! Zwłaszcza przejazd przez Wołgę dostarcza miłych doznań estetycznych. Zmiana jest jedna, ale istotna! Na chwilę obecną o. Tomek potwierdza, że autokar zdąży na czwartkowe powitanie!

Z wczorajszych ciekawostek warto dodać, że mamy w grupie małe kłamczuszki. Jak to? Otóż kiedy wieczorną porą kilku rowerzystów w koszulkach wyprawowych spacerowało po Kazaniu sporo osób podchodziło, robiło sobie z nimi zdjęcia, a kłamczuszki opowiadały, że należą do polskiej reprezentacji rowerowej. Szkoda tylko, że na Uniwersjadzie w Kazaniu nie ma tej dyscypliny sportowej. ;)

Dzień 74

Komentarze:

125px-Flag of Poland.svg 125px-Flag of Belarus.svg 125px-Flag of Russia.svg 125px-Flag of Kazakhstan.svg 125px-Flag of Russia.svg

Poniedziałek 15.07

/ Krzysztof Zieliński /

Dziś niczym w Toto Lotku padły liczby: 2, 3 oraz 260. Co oznaczają? Ha! Musisz przebrnąć, Drogi Czytelniku, przez długaśną relację, bo jeśli myślałeś, że autokarowy powrót oznacza niewiele treści… jesteś w błędzie! Najważniejsze jednak, że śmiałkowie są już coraz bliżej domu i dziś przekroczyli granicę Europy!

Zbierających się w dość sennym nastroju podróżników o godz. 3.30 pożegnał w Czelabińsku o. Marcus błogosławiąc na dalszą drogę. Mimo całej życzliwości do gospodarza, łzy na pożegnanie raczej nie popłynęły, bo powieki ciągle zamknięte. Takie też pozostały aż do godz. 7.00, kiedy zarządzono oficjalną, autokarową pobudkę. Na starcie mocne uderzenie – filmowy hit tego lata (pojawia się poruszająca muzyka, i poważny niski głos zapowiedzi: „this summer…” ;) ) – „Święty Filip Neri”! Ojciec Tomek zaserwował bezlitosną dawkę dwuczęściowego, długaśnego, ale niezmiernie poruszającego i pozytywnego filmu o patronie uśmiechu (idol Ojca Lidera)! Autokarowi krytycy filmowi bardzo dobrze ocenili tę ekranizację, a podczas gdy młodzi aktorzy śpiewali papieżowi „Paradiso, paradiso…” Mateuszowi Majchrzakowi operator komórkowy pogratulował wjazdu do Włoch i zaproponował nowe stawki połączeń. ;)

Dzień 73

Komentarze:

125px-Flag of Poland.svg 125px-Flag of Belarus.svg 125px-Flag of Russia.svg 125px-Flag of Kazakhstan.svg 125px-Flag of Russia.svg

 

Niedziela 14.07

/ Pisze Paweł Stryjewski /

Dzisiaj wiało nudą. Żadnych awarii, żadnej policji. Nawet kota nie przejechali. Jazda trwała od 2.00 do 18.00 z dłuższą przerwą popołudniową na obiad w przydrożnym barze. Pół nocy grupa spędzi w Czelabińsku u poznanego już księdza Marka, pochodzącego z Niemiec. Wyjazd w dalszą drogę o 3.30.

Chwilę konsternacji i radości wprowadziły sms’y, które otrzymali Krzysiek Skok i Mateusz Majchrzak. Siedząc grzecznie w fotelikach na trasie Wierszyna-Kokotek, zostali powitani w Wielkiej Brytanii oraz przedstawiono im obowiązujący tam cennik usług operatorskich. ;)

Dzień 72

Komentarze:

125px-Flag of Poland.svg 125px-Flag of Belarus.svg 125px-Flag of Russia.svg 125px-Flag of Kazakhstan.svg 125px-Flag of Russia.svg

Sobota 13.07

/ Pisze Paweł Stryjewski /

Jeśli Twoim zdaniem ostatnie dni nie obfitowały w wystarczającą ilość ekscytujących przygód, to dzisiaj mamy dla Ciebie prawdziwy thriller! Bierz popcorn i siadaj wygodnie przed ekranem komputera.

Po opuszczeniu Moskwy policja nie nękała już nadmiernie naszych cyklistów, a jeśli już, to ukazywała się tylko w dobrym świetle (a to jakaś darmowa eskorta, a to całonocna ochrona przed miejscowymi zbirami i niedźwiedziami). Drogówka postanowiła jednak dać jeszcze o sobie znać, zanim ekipa opuści granice Rosji.

Dzień 71

Komentarze:

125px-Flag of Poland.svg 125px-Flag of Belarus.svg 125px-Flag of Russia.svg 125px-Flag of Kazakhstan.svg 125px-Flag of Russia.svg

Piątek 12.07

/ Pisze Paweł Stryjewski /

Zegarki wskazują godzinę 3.30, idealną porę na to, żeby autokar stanął w środku pola z powodu awarii. Na obecną chwilę nie wiemy co się zepsuło, ani kiedy ekipa wyruszy w dalszą drogę. Wiadomo tylko, że teraz będą musieli jechać na 102% możliwości, aby dotrzeć planowo do Polski. Jednak wielokrotnie podczas tej wyprawy przekonaliśmy się o Opatrzności czuwającej nad ich losem, więc bądźmy dobrej myśli. Swoją drogą, nie ma to jak podróż rowerami. Nie przypominam sobie sytuacji, aby kiedykolwiek NINIWA Team dojechała spóźniona do celu wyprawy, natomiast w przypadku autokaru, istnieje ryzyko już drugiej wpadki (nie zdążył na obchody stulecia kościoła w Wierszynie). Widocznie są stworzeni do dwóch kółek.

Dzień 70

Komentarze:

125px-Flag of Poland.svg 125px-Flag of Belarus.svg 125px-Flag of Russia.svg 125px-Flag of Kazakhstan.svg 125px-Flag of Russia.svg

 

Czwartek 11.07

/ Pisze Paweł Stryjewski /

Po całonocnej jeździe kierowca autokaru zatrzymał się na jednej ze stacji benzynowych z zamiarem pozostania tam przez najbliższe 9 godzin. Nie było to wymarzone miejsce na wypoczynek dla członków ekipy, więc, wspólnie wytężając myśli, przypomnieli sobie, że przecież ze 2 km dalej nocowali w pewnej szkole. Bez chwili namysłu wsiedli z powrotem do autokaru, podjechali w to miejsce i zapukali do drzwi. Pierwszym pytaniem jakie zadał dyrektor spostrzegłszy ich stojących na progu było: „Chcecie spać?”. Co prawda, nie chcieli, ale udało im się jakoś dogadać.

Dzień 69

Komentarze:

125px-Flag of Poland.svg 125px-Flag of Belarus.svg 125px-Flag of Russia.svg 125px-Flag of Kazakhstan.svg 125px-Flag of Russia.svg

Środa 10.07

/ Pisze Paweł Stryjewski /

Rozpoczął się odwrót. Od 3 maja rowerzyści nieustannie poruszali się naprzód, aż do dnia dzisiejszego. Zapakowali 21 rowerów oraz wszystkie bagaże do autokaru i wygodnie rozsiedli się w fotelach. Pytasz: „Jak to możliwe?” Odpowiadam: „Dzięki rewelacyjnym umiejętnościom logistycznym Szymona Zielińskiego, Marcina Mazurka, Kuby Kostrzewskiego i Piotrka Waksmundzkiego”. Najpierw zaplanowali całe przedsięwzięcie, a potem wprowadzili swój plan w życie. Ekipa była pod wrażeniem.

Dzień 68

Komentarze:

125px-Flag of Poland.svg 125px-Flag of Belarus.svg 125px-Flag of Russia.svg 125px-Flag of Kazakhstan.svg 125px-Flag of Russia.svg

Wtorek 9.07

/Pisze Paweł Stryjewski/

Czy Piotr Wierzgacz sprostał ostatniej próbie męskości, na którą został wystawiony przez Sarę? Czy wystarczająco często wstawał o 4.00 nad ranem, żeby zdążyć przynieść jej śniadanie do karimaty zanim się obudzi? Czy smarował łańcuch, dopompowywał koła w jej rowerze, przyczepiał do niego miłosne liściki gdy spała, aby zobaczyć uśmiech na jej twarzy? Czy jadł jak prosiak i siadał na gołym betonie gdzie popadnie jak na wyprawowicza z prawdziwego zdarzenia przystało? Czy usłyszy dzisiaj wymarzone TAK od osoby, dla której przejechał 8380km na rowerze? Zobaczymy…

1 2 3 4 5 8 9