Czym to się je, czyli parę słów o wyprawie

Komentarze:

Nie byłeś jeszcze na żadnej wyprawie i nie wiesz jak się do tego zabrać, ale chcesz jechać? Nie było Cię na spotkaniu organizacyjnym w Kokotku? Nie ma problemu, znajdziesz tu wszystkie potrzebne informacje.

Po pierwsze, żeby pojechać na wyprawę z NINIWA Team trzeba przejechać dwie wyprawy przygotowawcze. Pierwsza z nich odbędzie się w dniach 28.03-01-04, a druga 03-07.05. Zbieramy się pierwszego dnia wieczorem w Kokotku i wyruszamy na cztery lub trzy dni całą ekpią, przemierzając minimum 150 km dziennie.

Żeby duża grupa mogła funkcjonować, potrzebny jest lider, który podejmuje wszystkie ostateczne decyzje i któremu wszyscy muszą być posłuszni. O. Tomasz Maniura OMI jest tym liderem z już dziewięcioletnim stażem wyprawowym.

Tryb jazdy na wyprawie jest prosty. Wstajemy codziennie o 5.00, o 6.00 wyjeżdżamy, robimy pierwsze 50 km i mamy 30 minut przerwy. Potem kolejne 50 i przerwa obiadowa z Mszą świętą. Następnie 50 km i szukanie noclegu. Czasem jedziemy dalej więc, po 150 km jest znowu 30 min przerwy. Plan dnia może się zmieniać w zależności od różnych czynników. Jeżeli rano pada deszcz, a śpimy koło kościoła, to możemy zacząć Mszą świętą. Jeżeli jest 40 stopniowy upał w trakcie dnia, to wstajemy o 4.00 i godzinę później wyruszamy, żeby najbardziej skwarne godziny dnia przeleżeć gdzieś w cieniu. Codziennie bierzemy udział we Mszy świętej. Jedziemy sześć dni w tygodniu, a w niedzielę odpoczywamy.

Nie jedzie z nami żaden pojazd techniczny, dlatego wszystko mamy na bagażnikach.

Noclegów nie planujemy i nie płacimy za nie. Czasem trzeba się rozbić na dziko, czasem jakiś dobry gospodarz lub ksiądz zaprosi nas na swoje podwórko i udostępni wąż ogrodowy z wodą i toaletę. Czasem zdarzy się znaleźć nocleg pod dachem, np. w szkole. Dlatego też trzeba mieć ze sobą namiot i być gotowym do spania, dosłownie i w przenośni, „w lesie”. Na niedzielę szukamy zazwyczaj lepszego noclegu, żeby uprać nasze ubrania i naprawić rowery.

Do posiłków najlepiej dobrać się po dwie, trzy osoby. Jest nas za dużo, żeby robić jeden posiłek dla wszystkich. Bierzemy ze sobą palniki turystyczne, najlepiej na nakręcane kartusze.

Obowiązkowa jest jazda w kasku! Odnośnie reszty sprzętu panuje dowolność, jednak my, nauczeni doświadczeniem poprzednich wypraw, mamy kilka sugestii. Większość osób jedzie na rowerach trekkingowych i takie właśnie polecamy. Najbardziej niezawodne sakwy w przystępnej cenie to oczywiście Crosso. Siodełko, na którym spędzimy większość czasu na wyprawie najlepiej, żeby nie miało żadnych żelowych nakładek – powinno być dość twarde i zawierać jak najmniej sztucznych materiałów. Polecamy opony z wkładką antyprzebiciową Schwalbe marathon plus – można przejechać wyprawę bez przebicia dętki.

Jeżeli wciąż mało Wam informacji, to zapraszamy do zakładki „o nas” na naszej stronie. Do zobaczenia na pierwszej przygotowawczej w Kokotku!